gdyby ktoś komuś coś, to niby nic, ale zawsze

Nadużycie samokontroli

Na „do widzenia” pani minister zdrowia Ewa Kopacz usunęła z listy leków refundowanych na 2012 paski testowe używane przez cukrzyków do samokontroli poziomu glukozy we krwi. Opakowanie, które starcza mi na 10-15 dni zamiast kosztować 2-3zł (w niektórych aptekach 1 grosz) będzie kosztować ok. 30zł. Tłumaczenie pani minister jest kuriozalne:

„pacjenci w większości nadużywali samokontroli w zakresie pomiaru cukru we krwi, a płacił za to resort”

Przypominam, że Kopacz jest lekarzem z wykształcenia. Nie uczyli na studiach, że częstsze pomiary przekładają się na lepszą kontrolę cukrzycy a to z kolei w perspektywie lat mniejszą ilość powikłań? To co teraz zaoszczędzi resort za kilkanaście lat będzie musiał wydać po wielokroć. No i to tłumaczenie. Niech ktoś mi wyjaśni jak można nadużywać samokontroli? A może pani minister przydałaby się samokontrola nadużyć?

Źródło: „Cukrzyk, czyli naciągacz” Rafał Ziemkiewicz, Rzeczpospolita

PS Mario, chyba pierwszy raz linkuję Rzepę ;-P

Skomentuj