gdyby ktoś komuś coś, to niby nic, ale zawsze

Wpisy z 2011 Maj

A niech to piorun trzaśnie

Amatorskie. Widok z okna u teściów z 21 maja 2011.

Cisza, spokój, heavy metal…

Właśnie otworzyliśmy sezon balkonowy. Ania z kubkiem naparu rumiankowego, ja z kuflem Świeżego piwa i kot z futrem. Wieczór, siedzimy na fotelach ogrodowych kupionych w Obim po taniości. Ania zapaliła świeczki, kot zaczął polować na muchy a ja korzystając z dobrodziejstwa sieci bezprzewodowej spisałem się dla przyszłości Polski przez Internet. Sielanka…

A w tle, niczym cykanie świerszczy na łące, unosi się heavy metal, bo w pobliskiej szkole lub klubie osiedlowym od dwóch dni trwa jakiś festiwal czy coś. Taki urok miejskiej okolicy. Nawet mi to już specjalnie nie przeszkadza. A już niebawem rozpoczną się juwenalia. W Gdańsku aż trzy – Medykalia, Technikalia i Neptunalia. Więc mały heavy metalowy koncercik jest w sam raz jako wprawka przed „fekaliami”, jak to wdzięcznie przekręcił wyraz „juwenalia” kolega z pracy.

Oj, stary już jestem, stetryczały i zrzędliwy ;)