gdyby ktoś komuś coś, to niby nic, ale zawsze

Słoneczny mural

Jak wiadomo Zaspa słynie z murali. Dziś wracając z pracy akurat miałem przy sobie aparat i akurat się jeden taki mural sam namalował.

„Czemu niosę aparat?” że tak zacytuję tekst piosenki kabaretu Łowcy. B. Bo we firmie robimy porządki i dokumentowałem ich przebieg. Oto ile niepotrzebnych rzeczy potrafi zmagazynować prawie setka inżynierów.

Tak gdzieś we wnętrzu tej góry znajduje się pojemnik przewidziany na śmieci.

1 Komentarz Subskrybuj komentarze

  1. Anna from Volcano 20 kwietnia 2011 22:26

    Jeszcze jakąś laskę-inżynierkę trzeba było posadzić na czubku górki:). Mural faktycznie fajowo wyszedł. Ulubione „zajączki” naszego kota;).

Skomentuj