gdyby ktoś komuś coś, to niby nic, ale zawsze

Takie drobne podsumowanie

Prace wykończeniowe w mieszkaniu mają się ku końcowi. W piątek przyjechała ekipa Komandora od zabudowy szaf. Przyjechali, zmontowali, przy okazji przewiercili kabel w ścianie. Nie przywieźli ze sobą drzwi, bo „źle przycięli lustra”. Jak można coś źle przyciąć mając wymiary??? Dziś, w poniedziałek mieli przyjechać z gotowymi lustrami a wcześniej mieli zadzwonić. Nie przyjechali i nie zadzwonili. Pełna profeska.

Dziś również przyjechała ekipa montująca drzwi. Chociaż za wykonanie i montaż drzwi zapłaciliśmy grubo ponad nasze miesięczne zarobki razem wzięte, to i tak dwa z czterech skrzydeł oraz wszystkie opaski pojechały z powrotem, bo były niedokładnie pomalowane. I tak to zamiast przeprowadzić się na gotowe przed świętami, przeprowadzimy się po świętach. Może.

A na koniec takie małe podsumowanko tego pięknego dnia.

Skomentuj